WHONU - funkcjonalna metawyszukiwarka
Whonu można zaliczyć do naprawdę udanych projektów metawyszukiwarek - przede wszystkim z uwagi na wielość funkcji, łatwość w dostosowaniu do własnych potrzeb. Jej mankamentem może być to, że przyzwyczajeni ostatnio do popularnego ascetycznego stylu stron startowych w wyszukiwarkach, możemy poczuć się zaskoczeni i przytłoczeni ilością przycisków, linków i dostępnych opcji na stronie startowej.
AfterVote, metawyszukiwarka również dość wielofunkcyjna, większości opcji nie pokazuje na stronie startowej i chowa je w zakładce “Settings” - w Whonu wszystko widać już na pierwszej stronie:

Whonu - strona startowa
- Bookmark this Search, Share this Search - możemy wyszukiwanie zachować w Bookmarkach lub wysłać komuś mailem.
- ebay, amazon - Whonu będzie poszukiwał związanych z wpisanym terminem produktów w ebay i amazon
- na czarnym pasku mamy do dyspozycji następujące opcje: dodaj/usuń cudzysłów (czyli traktuj szereg terminów jako frazę lub nie); odwróć kolejność terminów w zapytaniu; przekształć zapytanie w adres domeny internetowej; QMonster - zdefiniuj źródła, w których mają być prowadzone poszukiwania (zobacz); wygeneruj RSS dla swojego wyszukiwania (zobacz)
- w umieszczonym niżej oknie wyszukiwania mamy do wyboru trzy opcje: możemy ograniczyć poszukiwanie do Google Get Lucky albo do Answers.com. Obok - znów okno, w którym możemy zdefiniować źródło wyszukiwania.
- poniżej mamy czerwone kropki, które są linkami do poprzednich sesji wyszukiwania; pod nimi zaś są wskazane spokrewnione z naszym wskazaniem terminy lub frazy
- Whonu pozwala dalej wybrać w trybie graficznym, z których serwisów poszczególnych popularnych wyszukiwarek chcemy korzystać (a raczej, do których chcemy ograniczyć poszukiwania) - kliknięcie na Google, Yahoo itd. wywołuje listę możliwych rodzajów wyszukiwania: blogów, zdjęć itd.
- jeszcze niżej mamy zaś ikonki, które pozwalają nam wybrać ograniczenia poszukiwań do podcastów, plików określonego typu, różnego rodzaju stron rządowych, domen z określonymi rozszerzeniami, multimediów itd….
- na samym dole jest umieszczony link do filmu instruktażowego, który pozwala zapoznać się z podstawami korzystania z Whonu…
Ilość dostępnych na starcie opcji jest chyba nieco przesadnie duża. Pozwala jednak, przy niewielkiej ilości klikania, na dość ścisłe sprecyzowanie “o co nam chodzi”: warunkiem wstępnym jest jednak uprzednie dokładne rozeznanie w znaczeniu wszystkich przycisków. Jeśli nie zamierza się korzystać z różnorodnych funkcji Whonu, trudno znaleźć argumenty za korzystaniem z tej wyszukiwarki.
AM.








Artur Machlarz


