Semantyczna strona Twojej strony internetowej

Artur Machlarz ByArtur Machlarz

Semantyczna strona Twojej strony internetowej

Zwróciłem się niedawno do kilku firm z prośbą o wycenę budowy nowej strony internetowej. Z jednej z nich otrzymałem informację, która nieco mnie zaskoczyła. Otóż firma ta zapewniła mnie, że strona będzie „kodowana semantycznie”. Mam wrażenie, że jest to dowód na to, że hasła „semantyka”, „semantyczny” stają się coraz popularniejsze, ponieważ zaczynają żyć życiem hasła marketingowego…

Co konkretnie miałoby znaczyć w tym przypadku „kodowanie semantyczne”? Kod, w którym miałaby być zapisana templatka w żadnym sensie nie będzie kodem „semantycznym”, poza tym, że będzie co najwyżej spełniał wytyczne W3C odnośnie kodowania struktury stron internetowych. Zgodnie z zaleceniami struktura kodu oddawać ma strukturę treści strony a nie jej wygląd. Znaczniki określające wygląd powinny zostać zdefiniowane w odpowiednim pliku .css. Kod html/xhtml oddawać ma zaś funkcjonalne własności poszczególnych elementów: np. hierarchię treści przy pomocy zdefiniowanych nagłówków h1, h2 itd., funkcję pliku graficznego jako loga, właściwą treść dokumentu itp.

Strona napisana zgodnie z takimi wytycznymi nie będzie w żadnym sensie stroną „semantyczną” i nie będzie częścią „sieci semantycznej”. Jej struktura i funkcje poszczególnych elementów będą jednak lepiej oddane w kodzie strony, co być może będzie miało pozytywny wpływ na pozycjonowanie strony. Klarowny, oszczędny i strukturalnie przemyślany kod okaże się także olbrzymim ułatwieniem, gdy na bazie takich znaczników spróbujemy wygenerować metaopis przy pomocy Semantify, albo gdy spróbujemy zastosować Piggy Bank i Screen Scraper do pobierania i przetwarzania informacjami ze strony. To jednak jeszcze nie jest powód do nazywania poprawnie napisanej strony „stroną semantyczną”.

O tym, jak stworzyć semantyczną stronę internetową, można przeczytać np. tutaj. A propos „semantycznego kodu” w sensie strukturalnie poprawnego kodu, polecam zaś lekturę tego artykułu.

AM

O autorze

Artur Machlarz

Artur Machlarz administrator

Od 2005 pracuje jako infobroker, zajmuje się wyszukiwaniem i opracowywaniem informacji. Specjalizuje się w tworzeniu unikalnych baz danych. Jako pracownik naukowy zajmuje się modelami przetwarzania informacji w systemach rozproszonych. Lubi się wspinać i grać na kontrabasie.

14 komentarzy

Kuba „qbeu” KołakowskiData wysania5:52 pm - Lis 20, 2008

No jestem ciekaw, jak wygląda taki „semantyczny kod strony”. Mam tylko wrażenie, że „semantyczny” powoli staje się kolejnym internetowym sloganem, który będzie równie popularny jak swego czasu „beta” (które skądinąd nadal jest niepokojąco popularne, nawet w dość dojrzałych projektach…).
Myślę, że firmie chodziło raczej o kod poprawny semantycznie; czyli właśnie zostaną użyte odpowiednie znaczniki itp.
Co nie zmienia faktu, że się zaciekawiłem i chętnie bym taki kod podejrzał… 🙂

Kuba „qbeu” KołakowskiData wysania5:52 pm - Lis 20, 2008

No jestem ciekaw, jak wygląda taki „semantyczny kod strony”. Mam tylko wrażenie, że „semantyczny” powoli staje się kolejnym internetowym sloganem, który będzie równie popularny jak swego czasu „beta” (które skądinąd nadal jest niepokojąco popularne, nawet w dość dojrzałych projektach…).
Myślę, że firmie chodziło raczej o kod poprawny semantycznie; czyli właśnie zostaną użyte odpowiednie znaczniki itp.
Co nie zmienia faktu, że się zaciekawiłem i chętnie bym taki kod podejrzał… 🙂

PawelKData wysania5:41 pm - Lis 26, 2008

Zaraz przeczytam polecane artykuły, trzeba wreszcie dowiedzieć się o co chodzi z tymi semantycznymi stronami internetowymi i spojrzeć na to od strony „kodu”.

Często na tym blogu pojawia się słowo „semantyczny” w różnych odmianach, brakuje mi jednak jakiegoś wprowadzenia, coś w rodzaju: „semantyczny internet oczami infobrokera – nadzieje i perspektywy” – ułożyło mi się w konstrukcję typową dla tytułów nudnych referatów konferencyjnych, przepraszam.

Jeśli można taki post „zamówić” albo poprosić o jakieś dobre linki na ten temat. Będę wdzięczny

PawelKData wysania5:41 pm - Lis 26, 2008

Zaraz przeczytam polecane artykuły, trzeba wreszcie dowiedzieć się o co chodzi z tymi semantycznymi stronami internetowymi i spojrzeć na to od strony „kodu”.

Często na tym blogu pojawia się słowo „semantyczny” w różnych odmianach, brakuje mi jednak jakiegoś wprowadzenia, coś w rodzaju: „semantyczny internet oczami infobrokera – nadzieje i perspektywy” – ułożyło mi się w konstrukcję typową dla tytułów nudnych referatów konferencyjnych, przepraszam.

Jeśli można taki post „zamówić” albo poprosić o jakieś dobre linki na ten temat. Będę wdzięczny

Artur Machlarz

Artur MachlarzData wysania7:09 pm - Lis 29, 2008

qbeu, PawelK, dziękuję za komentarze.
Tak naprawdę kod html nie będzie nigdy „semantyczny” w ścisłym sensie. Może co najwyżej lepiej lub gorzej oddawać strukturę strony: ten sam fragment tekstu można wyróżnić znacznikami „b” i jeszcze dodać wielkość czcionki albo wyróżnić znacznikami „h2” a styl tego znacznika zdefiniować w css. Chodzi o to, żeby tam, gdzie chcemy wyróżniać jakikolwiek powtarzalny fragment strony, nie definiować go w kodzie html znacznikami określającymi jego wygląd, tylko zdefiniować ten wygląd w zewnętrznym pliku.

Tak naprawdę to, co w kodzie znajdzie się w związku z semantyką, to – jak w przypadku mojego bloga – np. odwołanie w nagłówku strony do plików RDF z opisem FOAF i automatycznie generowanego SIOC, generowane przez odpowiednią aplikację opisy SIOC widoczne jako komentarze oraz dodatkowo ogólny opis podstawowych danych w DC.

Paweł, dzięki za pomysł na artykuł, obiecuję napisać w najbliższym czasie i postaram się żeby nie był klasycznie konferencyjny :).

Artur MachlarzData wysania7:09 pm - Lis 29, 2008

qbeu, PawelK, dziękuję za komentarze.
Tak naprawdę kod html nie będzie nigdy „semantyczny” w ścisłym sensie. Może co najwyżej lepiej lub gorzej oddawać strukturę strony: ten sam fragment tekstu można wyróżnić znacznikami „b” i jeszcze dodać wielkość czcionki albo wyróżnić znacznikami „h2” a styl tego znacznika zdefiniować w css. Chodzi o to, żeby tam, gdzie chcemy wyróżniać jakikolwiek powtarzalny fragment strony, nie definiować go w kodzie html znacznikami określającymi jego wygląd, tylko zdefiniować ten wygląd w zewnętrznym pliku.

Tak naprawdę to, co w kodzie znajdzie się w związku z semantyką, to – jak w przypadku mojego bloga – np. odwołanie w nagłówku strony do plików RDF z opisem FOAF i automatycznie generowanego SIOC, generowane przez odpowiednią aplikację opisy SIOC widoczne jako komentarze oraz dodatkowo ogólny opis podstawowych danych w DC.

Paweł, dzięki za pomysł na artykuł, obiecuję napisać w najbliższym czasie i postaram się żeby nie był klasycznie konferencyjny :).

TyhagaraData wysania11:58 am - Mar 29, 2009

Autor podaje link do artykułu „Semantyczny kod XHTML (cz. 1)” w którym pojawia się taki zwrot – „Język XHTML nie umożliwia tworzenia semantycznych dokumentów.”

Dalej czytamy już, jak taki dokument stworzyć [sic!] czyli jednak się da? – „Pierwszym krokiem tworzenia semantycznych dokumentów XHTML jest więc dostarczanie wszystkich danych w postaci tekstowej.” Możemy także dowiedzieć się jak stworzyć „semantyczne menu”.

Dalej też podane są przykłady niesemantycznego kodu XHTML – „Oba przykłady zawierają elementy powodujące, że kod nie jest semantyczny. […] Stosowanie identyfikatorów: lewy, czerwony, gruby, nasrodek itd. powoduje, że kod XHTML nie jest semantyczny.” itd.

Czyli jest rozróżnienie, na kod semantyczny i kod niesemantyczny.

Podsumowując. Jak firma pisze o „kodowaniu semantycznym”, to się z niej śmiejemy i mówimy – „Kod, w którym miałaby być zapisana templatka w żadnym sensie nie będzie kodem “semantycznym”, poza tym, że będzie co najwyżej spełniał wytyczne W3C odnośnie kodowania struktury stron internetowych.” Ale jak w artykule który poleca autor jest mowa o kodzie semantycznym, to jest ok.

Zwrot „semantyczny kod”, jest powszechny i często się go używa, tak samo jak „semantyczne znaczniki”, „semantyczna struktura”, itp. Te zwroty oczywiście nie są do końca poprawne, jak zauważył autor i można się czepiać, ale nie jest to też wystarczający powód, aby kogoś potępiać. Nie traktujmy tesktów informacyjnych, jak dokumentacji technicznych.

TyhagaraData wysania11:58 am - Mar 29, 2009

Autor podaje link do artykułu „Semantyczny kod XHTML (cz. 1)” w którym pojawia się taki zwrot – „Język XHTML nie umożliwia tworzenia semantycznych dokumentów.”

Dalej czytamy już, jak taki dokument stworzyć [sic!] czyli jednak się da? – „Pierwszym krokiem tworzenia semantycznych dokumentów XHTML jest więc dostarczanie wszystkich danych w postaci tekstowej.” Możemy także dowiedzieć się jak stworzyć „semantyczne menu”.

Dalej też podane są przykłady niesemantycznego kodu XHTML – „Oba przykłady zawierają elementy powodujące, że kod nie jest semantyczny. […] Stosowanie identyfikatorów: lewy, czerwony, gruby, nasrodek itd. powoduje, że kod XHTML nie jest semantyczny.” itd.

Czyli jest rozróżnienie, na kod semantyczny i kod niesemantyczny.

Podsumowując. Jak firma pisze o „kodowaniu semantycznym”, to się z niej śmiejemy i mówimy – „Kod, w którym miałaby być zapisana templatka w żadnym sensie nie będzie kodem “semantycznym”, poza tym, że będzie co najwyżej spełniał wytyczne W3C odnośnie kodowania struktury stron internetowych.” Ale jak w artykule który poleca autor jest mowa o kodzie semantycznym, to jest ok.

Zwrot „semantyczny kod”, jest powszechny i często się go używa, tak samo jak „semantyczne znaczniki”, „semantyczna struktura”, itp. Te zwroty oczywiście nie są do końca poprawne, jak zauważył autor i można się czepiać, ale nie jest to też wystarczający powód, aby kogoś potępiać. Nie traktujmy tesktów informacyjnych, jak dokumentacji technicznych.

Artur Machlarz

Artur MachlarzData wysania7:15 pm - Mar 29, 2009

Tyhagara, nie miałem zamiaru nikogo potępiać ani wyśmiewać. W ofercie handlowej nie można oczekiwać puryzmu językowego bliskiego tekstom technicznym – zgadzam się z Tobą w 100%. Doskonale rozumiem, że dla celów marketingowych użycie słowa „semantyczny”, choćby nie do końca poprawne, jest jak najbardziej przydatne. Nie jestem webmasterem i dlatego w pierwszej chwili informacja o „kodzie w pełni semantycznym” była dla mnie zaskoczeniem.

Tekst, do którego podałem link wydawał mi się interesujący, ponieważ – mimo tego niejasnego miejsca, które przywołałeś – w klarowny i zwięzły sposób przedstawia wytyczne tworzenia dokumentów „semantycznych” w szerszym sensie: tzn. takich, w których niezależnie definiuje się estetykę dokumentu i jego elementy funkcjonalne.

Pozdrawiam
artur

Artur MachlarzData wysania7:15 pm - Mar 29, 2009

Tyhagara, nie miałem zamiaru nikogo potępiać ani wyśmiewać. W ofercie handlowej nie można oczekiwać puryzmu językowego bliskiego tekstom technicznym – zgadzam się z Tobą w 100%. Doskonale rozumiem, że dla celów marketingowych użycie słowa „semantyczny”, choćby nie do końca poprawne, jest jak najbardziej przydatne. Nie jestem webmasterem i dlatego w pierwszej chwili informacja o „kodzie w pełni semantycznym” była dla mnie zaskoczeniem.

Tekst, do którego podałem link wydawał mi się interesujący, ponieważ – mimo tego niejasnego miejsca, które przywołałeś – w klarowny i zwięzły sposób przedstawia wytyczne tworzenia dokumentów „semantycznych” w szerszym sensie: tzn. takich, w których niezależnie definiuje się estetykę dokumentu i jego elementy funkcjonalne.

Pozdrawiam
artur

TorrentyData wysania12:10 pm - Kwi 23, 2009

Faktycznie hasło „semantycznie” jest już używane z powodów marketingowych.

TorrentyData wysania12:10 pm - Kwi 23, 2009

Faktycznie hasło „semantycznie” jest już używane z powodów marketingowych.

skrukData wysania4:36 pm - Wrz 11, 2009

Caly czas mam wrazenie ze na Zachodzi „semantyczny” przestaje juz byc uzywany w marketingu, a w Polsce jeszcze nawet nie zaczal. Zas samo zrozumienie problemu i potrzeba jego rozwiazania sa w naszym kraju poprostu niedostrzegane.

A odpowiadajac na pytanie postawione w tym poscie (na ktorego trafilem zupelnie przez przypadek): proponuje poczytac o Microformats, eRDF, RDFa, content negotiation, itp. Pod takimi haslami rozumialbym podstawowe podejscie do usemantycznienia strony

skrukData wysania4:36 pm - Wrz 11, 2009

Caly czas mam wrazenie ze na Zachodzi „semantyczny” przestaje juz byc uzywany w marketingu, a w Polsce jeszcze nawet nie zaczal. Zas samo zrozumienie problemu i potrzeba jego rozwiazania sa w naszym kraju poprostu niedostrzegane.

A odpowiadajac na pytanie postawione w tym poscie (na ktorego trafilem zupelnie przez przypadek): proponuje poczytac o Microformats, eRDF, RDFa, content negotiation, itp. Pod takimi haslami rozumialbym podstawowe podejscie do usemantycznienia strony

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.