A czy Ty sprawdzałeś/aś dziś informacje?

Artur Machlarz ByArtur Machlarz

A czy Ty sprawdzałeś/aś dziś informacje?

Nie, nie pytam, co nowego w serwisach informacyjnych (przypuszczalnie niewiele). Pytam, czy kontrolujesz informacje, które otrzymujesz. Zaufanie to bardzo dziwna sprawa – najbardziej ufamy samym sobie, temu, co potwierdza nasz punkt widzenia, wzmacnia twierdzenia już zaakceptowane, ufamy wiadomościom, które pochodzą z serwisów lub osób znajomych. Z tego powodu wybieramy najchętniej takie źródła informacji, które nie grożą nam zmianą obrazu rzeczywistości, w którym się najlepiej czujemy. Podobno ok. 90% osób nie jest skłonnych do zmiany stanowiska wskutek przeczytanych informacji (sprawdź to). Trudno mi jednak uwierzyć, żeby aż taki odsetek osób (tzn. 10%) był skłonny do czegoś odwrotnego…

Chyba niewiele osób nie zgodzi się z tezą, że serwisy informacyjne (wszelkiego typu i dowolnej opcji) nie stoją ostatnimi czasy na zbyt wysokim poziomie. Jakość informacji jest z różnych powodów często żenująco niska: koszt, presja czasu, niestaranność, niechęć do wystawiania własnej opinii na próbę, zwyczajna niekompetencja itp. Zanim zatem ochoczo powtórzymy jakiegoś super newsa, czy to w formie ustnej, czy udostępniając go na FB – sprawdźmy przynajmniej powierzchownie jego wiarygodność. Pamiętacie news o uchodźcach atakujących autokar na granicy włosko-austriackiej autorstwa Kamila Bulonisa (do tej pory publikowany przez niektóre serwisy internetowe…)? Został powielony tysiące razy, możemy nawet znaleźć przekłady. To była głośna kompromitacja, ale inne tego rodzaju „informacje”, częściowo prawdziwe, częściowo nie, możemy odnaleźć bez żadnych kłopotów: pierwsze z brzegu zdarzenie przedstawione w tekście „Horror: imigranci zaatakowali we Francji autobus pełen dzieci” (informacja) u źródła (choć również dość mocno „sprofilowanego”) okazuje się wyglądać nieco inaczej (i jej trochę lepsze źródło), podobnie jak wiele innych tego rodzaju sensacji oraz nowych i starych legend miejskich. Polemizujmy, trzymajmy się swoich stanowisk, brońmy swojego światopoglądu, ale nie za cenę zbyt wysoką: mijając się z rzeczywistością.
Sprawdzić newsa czasem się da, czasem nie. Informacja o uchodźcach atakujących autobus była trywialnie prosta do sprawdzenia, podobnie jak wiele innych tego typu. W jaki sposób można spróbować sprawdzić newsa? W internecie można znaleźć sporo poradników takich jak ten: http://ocena-informacji.weebly.com/. Oczywiście wskazówki zawarte w tych poradnikach (oceń autorstwo, aktualność, dokładność, czy informacja jest cytowana) są niezbyt wartościowe. Tak naprawdę należy zabawić się odrobinę w detektywa, złapać trop (przede wszystkim rzucić okiem do lokalnych serwisów informacyjnych, najczęściej wystarczy sprawdzić źródła, jeśli przypadkiem zostały podane) i albo uwiarygodnić informację, albo wręcz odwrotnie. Tym, co konieczne, jest ograniczone zaufanie i krytyczne nastawienie oraz odrobina dobrych chęci.
Sprawdzajmy zatem źródła informacji, bądźmy nieufni i krytyczni.
[AM]
PS. A propos jakości serwisów informacyjnych: mój ulubiony news z Gazety Wrocławskiej, niesłusznie moim zdaniem zlekceważony kandydat do nagrody Pulitzera w roku 2010. Wiadomość, która była i jest kompletnie nieweryfikowalna:

O autorze

Artur Machlarz

Artur Machlarz administrator

Od 2005 pracuje jako infobroker, zajmuje się wyszukiwaniem i opracowywaniem informacji. Specjalizuje się w tworzeniu unikalnych baz danych. Jako pracownik naukowy zajmuje się modelami przetwarzania informacji w systemach rozproszonych. Lubi się wspinać i grać na kontrabasie.

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.